niedziela, 20 maja 2018

Haciarski alfabet - Ł

Piszę, piszę, piszę. Jedno skojarzenie, drugie, trzecie.... Szkielet jest, najwyżej pod wieczór dopiszę szczegóły. Ale jest mały niedosyt, zerkam do dziewczyn, może zapomniałam o czymś oczywistym, np. "c jak czas".
Ł. Ł? Ł?! Jakie "ły" kurcze blade pieczone, jak ja nad "my" siedzę!! No, byłaby wtopa.

Zatem dzisiaj literka Ł jak:

Łowca okazji
Czyli ja :D
Jestem zapisana na newsletter z każdej pasmanterii internetowej, w której kupuję (w zagranicznych też). Podobnie z projektantami wzorów. Wydawcami czasopism. Jeśli projektanci/firmy/pasmanterie mają fanpage'a - jestem ich fanem. Jeśli mają bloga - mam go w zakładkach.
Dzięki temu w miarę szybko dowiaduję się o promocjach. Wyprzedażach. Konkursach. Darmowych wzorach. Dzięki temu upolowałam wymarzonego dimka z ponad 30% obniżką, a wiecie, ile kosztują duże zestawy:
Spitfire'a też na promocji kupiłam, jakbym miała zapłacić 100% w funtach to chyba bym musiała wziąć w banku pożyczkę...
Albo korzystam z faktu, że jestem obecna w tym czy innym miejscu - jakiś czas temu Michele z HEAD zrobiła fanom prezent i udostępniła całkiem ładny wzór za darmo. Ale tylko dla członków oficjalnej grupy fanowskiej :) Durene Jones na swoim fanpage'u ma praktycznie co tydzień nowy, legalny, darmowy wzorek.
W konkursach czasem biorę udział, wygrałam już 2 zestawy do haftu od Coricamo (lol Oo )
Jestem też na fejsie w grupie, gdzie ludzie pozbywają się gazetek, mulin i wszystkiego do haftu - dzięki temu upolowałam kilka książek oraz zestawów za bezcen.
Tropię zwierzynę po najniższej cenie. Poluję na to, co mi się podoba. Jestem łowcą. Yeah.

Ładny haft
Czyli co zrobić, żeby wyszywanka nie wyglądała jak pomaziana szmata nadżarta przez mole.
Dwie rzeczy - wzór i technika.
Możecie być mistrzami krzyżyków, ale jeśli wzór jest plamiastą pikselozą niewiele wam ta technika pomoże. Będzie to dalej plamiasta pikseloza, tyle, że ładnie wyszyta.
A teraz słów kilka o sprawach technicznych:
- materiały i akcesoria: jakość, liczy się jakość. Równe krzyżyki wyjdą przede wszystkim na równej tkaninie do krzyżyków, gdzie krzyżyk z założenia ma być kwadratowy. Nici muszą być dobrej jakości, które nie zafarbują przy praniu (niestety tutaj czasem nie sposób przewidzieć nawet przy markowych), ani nie wypłowieją po roku (tutaj te markowe jednak są lepsze ;)). Materiał powinien być dobrze naciągnięty, ale czy zrobicie to na tamborku/ramce/krośnie, czy w ręce (jeśli umiecie) - to nie ma większego znaczenia. Igły dobrze dobrane rozmiarem, nie za duże, ostre nożyczki i dobre światło do wyszywania.
Jeżeli nie czujecie się na siłach nie wyszywajcie w rękach, bo X tak robi, więc ja też! Lepiej kupić dobry tamborek.
- technika wyszywania. Temat rzeka. Trochę pisałam o tym przy literce k. Ale z podstawowych rzeczy:
a) wszystkie krzyżyki są w tę samą stronę (czyli jeśli najpierw robimy ////,to potem góra ma iść \\\\ we wszystkich),
b) krzyżyki staramy się naciągać jednakowo, pilnujemy też, żeby nie było to za mocno, wtedy krzyżyk robi się bezkształtny,
c) nie  robimy supełków przy zaczynaniu i kończeniu nici! Chyba, że chodzi o węzeł roboczy, który później się odcina lub o francuskie supełki, które służą ku ozdobie ;) Zaczynamy na wszelkie inne płaskie sposoby.
d) jeżeli mamy pojedyncze krzyżyki rozsiane po tkaninie (np. niby płatki śniegu), to zwracamy uwagę jaki jest kolor i jakie są odległości między nimi - bo np. ciemna nitka może się przebić przez białą kanwę, szczególnie, jeśli będzie na dłuższych odcinkach od krzyżyka do krzyżyka.

- jeśli koniecznie musicie pokratkować kanwę 10 x 10 - nie używajcie zwykłych ołówków i pisaków. Są specjalne, znikające lub spierające się pisaki do tkanin, możecie te dziesiątki wyszyć nitką.
- przechowujcie prace w trakcie z dala od ciekawskich małych rączek oraz zwierzęcych nosów, pysków i pazurów ;) Najlepiej w jakimś pudełku/kuferku/worku/czymkolwiek, co dodatkowo zabezpieczy pracę przed zakurzeniem się.
- po wyszyciu pracę należy wyprać i wyprasować. Wiem, że są ludzie, którzy wrzucą wyszywankę do pralki i puszczą na 40 stopni i 600 obrotów (wszak to bawełna), ale jednak sugeruję delikatne pranie w rękach i suszenie albo na płask albo zawieszone na sznurze (najlepiej bez spinaczy). Prasowanie też ostrożne, przez ręcznik i po lewej stronie.
- oprawa też jest ważna. Nie czujecie się pewnie - lepiej odłożyć oprawę w czasie (a przy okazji pieniądze na nią) i dać do oprawy specjalistom, niż samemu krzywo ją zrobić. Oprawiłam samodzielnie tylko petitkowe dimki, bo mają rozmiar ciut większy od zdjęcia. Wszystkie duże prace zostały oprawione przez profesjonalistów w punktach oprawiania. Tudzież czekają, jak kolibry ;)
- uczcie się i eksperymentujcie. Czytajcie gazety, książki, blogi polskie i zagraniczne, strony, serwisy, oglądajcie filmiki na youtube. Dowiecie się różnych nowych rzeczy, czasami całkiem nowych, czasami nie do końca, ale np. dla odmiany ty razem lepiej wytłumaczonych niż na stronie x. Próbujcie nowych nici, nowych wzorów, ściegów i tkanin. Nigdy nie wiadomo, co się najbardziej wam spodoba :)

I ostatnia uwaga, na podstawie doświadczeń życiowych - jeżeli dajecie komuś coś wyszytego - upewnijcie się, czy ta osoba w ogóle doceni taki gest. Nie ma nic gorszego, niż poświęcić naprawdę dużo czasu oraz nieco pieniędzy (materiały, wzór, oprawa) tylko po to, żeby praca wylądowała na dnie szafy. To, że ktoś uprzejmie skomplementuje wasze hobby ("ładne te rzeczy"), nie oznacza, że chciałby mieć coś takiego w swoim domu.

piątek, 18 maja 2018

Urodzinowy prezent

Urodzinki miałam chwilę temu i jako prezent od moich rodziców dostałam nową rękodzielniczą "zabawkę" ;) Która "chodziła za mną" już od jakiegoś czasu ;)
Dostałam krosno do koralików - i to w wersji, której bardzo mi się spodobało, czyli metalowe z firmy Beadsmith. Bardziej mi się podobało niż drewniane, takie lekkie... Zobaczymy, jak się będzie sprawować, póki co tyle czasu miałam, co na złożenie go :P
Fajne jest to, że do krosna dodali trochę nici, igły, nawlekacz i 2 paczki koralików do ćwiczeń z bransoletkami. Ba! Nawet wzór na różnokolorową dali :P

Do tego dokupiłam karnet igieł do koralików (nie tylko pod kątem krosna) oraz zapas nici do tkania właśnie.

I na zakończenie - pakiecik skórek :) Jest to mix kolorów, rozmiar S - różne kawałki, w losowo wybranych kolorach. Idealne, kiedy ktoś tak jak ja potrzebuje trochę skóry, ale niekoniecznie dużo i najlepiej w różnych kolorach :P Teraz mogę robić zakończenia do bransoletek czy spody do proszek czy zawieszek :) I nareszcie mam spód do liścia, teraz tylko go dokończyć i wykończyć ;) I będzie :)
Wszystkie te rzeczy kupione w sklepie Royal Stone. Mają bardzo fajnego bloga ze sporą ilością tutoriali biżuteryjnych - koraliki, sutasz, makrama - można śmiało się podszkolić.

Część z was może też zauważyła, że zmienił się obrazek na stronie głównej ;) Oto mój Stitchy Dragon, który był przez pewien czas na Etsy, a którego teraz reaktywuję :) Jako znak na zdjęciach też jest smoczur, tylko w wersji płaskorzeźby :)

środa, 16 maja 2018

Zaległości w bieżących

Piszę i piszę ten alfabet, ale nie piszę o muszlach i smoku :)
Z muszlami niestety wyszło jak pisałam (może nie powinnam była zapeszać?) - przez tydzień udało mi się robótkę nałożyć na tamborek. W sobotę, kiedy mąż zabrał córę na wycieczkę, a młody wilk miał drzemkę, udało mi się zrobić niecałą setkę krzyżyków.
Innymi słowy - totalna porażka. Ale przy tych dwóch małych potworach zasypiałam razem z córą :/ a za dnia nie było jak wziąć igły do ręki.
Tutaj pracowicie zaczynam dolny pasek z muszlami:

Tak wygląda pierwsza (oczywiście na kontury nie starczyło mi już czasu):
Tak wygląda druga:
A tak mniej więcej będzie to wyglądać w całości - jak widzicie muszle są różne w dolnym i górnym pasku:
Prócz tego smok od księżniczki dorobił się części ogona, brzucha i kawałka nogi ')
 
Idzie mi to niesamowicie wolno, jakoś ostatnio ani weny, ani sił do igły nie mam :(

niedziela, 13 maja 2018

Hafciarski alfabet - L

Ha! L jak:


Len
Len do haftu powinien być trochę równiejszy niż zwykły ;) Tych lnów jest cała masa, mam wrażenie, że większość  z tego, co ma gęstość między 28" a 40" to właśnie len ;)
Z lnem obrazkowym mi nie wyszło (czytajcie niżej), teraz planuję romans z Belfastem w Chinach ;) Kiedyś. Jak skończę kilka ufoków. Pewnie jak młody pójdzie do przedszkola. Może na emeryturze, czy coś....

Len obrazkowy Permin of Copenhagen (którego lubiłam, a potem przestałam :P )
Miałam go raz. Do dużej rzeczy, a potem próbowałam się znęcać nad sobą robiąc biżuterię co jedną nitkę.
Początek był niezły, ale jak przyszło do dłuższego wyszywania to już kurcze nie bardzo. Niby obrazkowy, czyli pod krzyżyki, ale tu nitka cienka, tu gruba, no jakoś nie wyszło.
A jak zaczęłam co 1 nitkę, to już kompletnie - z lupą trudno, bez lupy hm.. Dam radę 5 krzyżyków zrobić :P

 A potem oczka jak u chomiczka i mam problem z widzeniem czegokolwiek ;)
Wreszcie podjęłam męską decyzję i ja oraz len obrazkowy rozstaliśmy się we względnej zgodzie.

Lugana 25" (której nie lubię :P )
Luganę 25" polecano w HEADach i dlatego kupiłam ją do "Kołysanki". Drobna, nitki są jakby okrągłe w przekroju - dlatego jest problem z robieniem w nich pin stitchy.
 
Poza tym - przy wyszywaniu przez 1 nitkę, jedna nitka muliny to dla mnie ciut za rzadko (coś jakby 2 nitki na 14"), a 2 to za gęsto :/ A półtora się nie da.
Lugana poszła w odstawkę.

Linda 27" (którą uwielbiam :P )
Lindę 27" polecano do wyszywania Spitfire'a - przy czym, uwaga! przez 2 nitki! Więc to wielkość krzyżyka wychodzi mniej więcej taka, jak na 14".
Pomna doświadczeń z Luganą, do Lindy podchodziłam ostrożnie. I zakochałam się całkowicie! Zupełnie inaczej niż na Luganie, igła mi sama mknie, wszystko super się wyszywa!
Być może dlatego, że nitki wydają się bardziej płaskie niż w Luganie i stąd też pewnie rzeczy łatwiej się robi :)
Jedna nitka na niej wygląda już lepiej. Przeznaczyłam ją na na wszystkie planowane HEADy :)
Smok też na niej robiony:
 
W chwili obecnej moja ulubiona tkanina.

Lampa
Dobra lampa to podstawa przy wyszywaniu nocami :)
Dzięki mojemu tacie dorobiłam się świetnej lampy na stół, wyposażonej w LEDy i 3 rodzaje światła - ciepłe, zimne i mieszane (dzienne). Dodatkowo jest możliwość sterowania natężeniem światła, a sama lampa jest częściowo gięta, dzięki czemu można w pewnym zakresie również ją przekręcać i zginać. W dodatku jest niewielka, co dla mojego zagraconego biurka ma duże znaczenie :)
Jest to lampka firmy Tiross model TS 1803, tak wygląda:
i można ją kupić np. w sklepie Morele.

czwartek, 10 maja 2018

Ufokowy rok 3 - kwiecień

Aaaa, zalegam, zalegam ze wszystkim!!!
Ale.
Zawsze kilka krzyżyków więcej :)
Z ufoków na tapecie dalej koliber - prawie dorobił się kwiatka ;)
 

niedziela, 6 maja 2018

Hafciarski alfabet - K

K:


Kanwa
Tkanina o regularnym splocie, dość rzadkim, używana do wyszywania. Przyjęło się, że na kanwie wyszywa się ściegiem krzyżykowym. Są przeróżnej gęstości, przeróżnych kolorów.
Kanwa może być też plastikowa :) znakomita do zakładek, breloczków i magnesów :)

Kuferek na różności
Mam mnóstwo mniejszych i większych pudeł i pudełek, puszek, 1 dużą niciarkę, 1 średnią i 1 małą, 1 spory robótkowy kuferek i jeden malutki uf.  Dużo tego. A i tak moje szpeja mi się nie mieszczą - tkaniny za duże, zestawy za duże, nici w osobnych specjalnych pudełkach na bobinki :P
Chyba będę musiała zrobić porządek i znaleźć jakieś inne zastosowanie tego wszystkiego.
Małą niciarkę dostała córa - ale chyba odbiorę, bo jednak krzyżyki jej nie pasują :(

Krzyżyki
Czyli to co tygryski kochają najbardziej. Według mnie najprostszy ze wszystkich ściegów, przy pomocy niego można stworzyć wspaniałe dzieła. Wystarczy tylko cierpliwość i dokładność - innymi słowy - kochasz puzzle - krzyżyki są dla ciebie! :P
Jest kilka sposobów stawiania krzyżyków, ale niezależnie od wszystkiego jest jedna, nadrzędna zasada - krzyżyki muszą "iść" w tę samą stronę! Wszystkie!
Czyli jeśli tylną/dolną nóżkę robimy tak: ///, to górna ma być \\\\ i tak mają wyglądać wszystkie krzyżyki.
Bardzo ważna jest też precyzja - wszystkie krzyżyki muszą być naciągnięte w ten sam sposób. Wbrew pozorom łatwo jest tutaj hmm.. błąd to za duże słowo.... Generalnie - kiedy kończymy daną grupę krzyżyków obok siebie z jednego koloru (np. 5 - XXXXX) "dolną nóżką" (czyli /////) i wracamy górną (\\\\\) to bardzo łatwo ciut mocniej naciągnąć nitkę w ostatnim krzyżyku z grupy - a pierwszym, który ma robioną górę (czyli XXXXX).  Wydaje się, że to nic, ale czasami może być to zaskakująco widoczne, szczególnie, gdy używa się metody parkowania i wyszywania kwadratami 10 x 10 (przykład - Paw z tegorocznej wystawy Złotej Igły).


Koraliki
Koraliki podobnie jak francuskie węzełki oraz nici metaliczne są dodatkiem do pracy krzyżykami. Czasami zamiast nich można zastosować francuskie supełki, czasami, ludzie nie lubiący supełków przyszywają koraliki - generalnie - co kto woli i lubi. Oczywiście koraliki nie są stosowane w każdym wzorze, zazwyczaj stanowią uzupełnienie do bogatszych wzorów, związanych ze Świętami czy w przypadku ozdób (tak jak tutaj w przypadku ozdób Dimensions).
 


Króliki od Krysi
Króliki krysiowe. Moja wersja poduszki na szpilki. Mam ich tyle, że zazwyczaj sobie wybieram, który mi pasuje do danej pracy. Ale i tak faworytem jest ten pierwszy - Królik Morderca. Tylko on dostępuje zaszczytu podróżowania w różne miejsca :)
Krysia mi je zrobiła w ilościach hurtowych. Są rozsiane po różnych pudłach i pudełkach, ten do jednego haftu, tamten do koralików, ten do haftu płaskiego... Tutaj tylko mała grupka (gejsza jeszcze z igłami):
Ten biały z przodu to właśnie pierwszy, Królik Morderca :)  Do tego 3 japońskie oraz czarodziej tam z tyłu. Prócz tego jeszcze gdzieś jest jesienna Fairy, różnoodcieniowy niebieski oraz irlandzko zielony w shamrocki :)
Generalnie wygląda to tak, że co jakiś czas odzywam się do Krysi "Kryyyyś, zrób mi królika, który jest taki i owakii...." a potem odbieram takie kuleczki :)
Właśnie... Kryyyś, zrobisz mi nowego królika? :D

Kreinik
Nici metalizowane :) Kreinik ma baaardzo bogatą ofertę nici oraz sznurków różnej grubości, skrętności, włochatości, że o kolorach nie wspomnę. Generalnie jest to firma zajmująca się produkcją wszystkiego do szycia, czyli mają np. nici jedwabne, maszynowe, nożyczki itd.
My zazwyczaj stosujemy Kreinik Fine lub Very Fine Braid jako zamiennik do muliny metalizowanej DMC. Różnica jest taka, że o ile mulina metalizowana da się rozłożyć na pojedyncze nitki, to taki Kreinik Very Fine już nie. To po pierwsze. Po drugie, mulina (już ta pojedyncza niteczka) składa się z bawełnianej nitki-rdzenia, owiniętej nitką metaliczną. To dlatego, kiedy za długo mamy w igle taką mulinę, widzimy jak się ona "przeciera" w miejscu zagięcia (uszko igły). Kreinik jest w całości z plastiku-metalicznej nitki. Prędzej się zerwie, niż zetrze. Jest też przez to sztywniejszy.
Very Fine #4 jest też cieńszy niż mulina metalizowana (w całości), dlatego lepiej go stosować jako dodatek lub na drobniejszych kanwach.

Konwersja
Czyli zamiana lub przelicznik. Mamy więc konwersję muliny DMC na Ariadnę oraz konwersję Aidy 14" na len 32" :P Do wyboru, do koloru. Wszystko można poprzeliczać.
Bardzo lubię stosować przeliczniki  w przypadku tkanin, dzięki temu łatwo można zaplanować ile danego materiału należy kupić i/lub uciąć :) jest kilka fajnych, uwzględniających np. również margines od wyszytego obrazka do krawędzi materiału :) Najbardziej lubię 2 - crossstitch i Scarlet Quince.


Kolibry
Czyli moja najukochańsza praca. Wspaniały zestaw Dimensions Gold Collection. Już niedostępny. Ciągle nie oprawiona, niestety :/

Krosno do haftu
Miałam jedno (właśnie specjalnie do kolibrów kupione), ale niestety nie był to trafiony zakup. Zeschło się i żeby jako tako złapać drążki, musiałam do nich podkładać tekturki, inaczej po prostu luźno się kręciły. Zajmowało dużo miejsca i od lat wyszywam na ramkach i tamborkach.
Marzy mi się jedno krosno, ale to jak w totka wygram i dom wybuduję, żeby mieć na nie miejsce :P


Ksero/ kopia robocza
Zawsze, ale to zawsze, robię sobie ksero schematu, najczęściej z powiększeniem. Dzięki temu po pierwsze - wyraźniej widzę kratki z symbolami i backstitche, po drugie - mogę śmiało zaznaczać markerem już wyszyty kawałek. Często z kartki A4 powiększam na A3 - jeżeli zginam, zawsze robię to po liniach schematu, tak, żeby w przypadku długiego użytkowania i ścierania się tuszu jak najmniej stracić ;)
Dzięki temu oryginalny schemat lezy sobie spokojnie schowany, nie straszny mu kot i dwoje małolatów, rozlana kawa itp. ;) A ja po zakończeniu robótki zawsze odbywam symboliczny Rytuał Końca, kiedy to targam tę kopię na części i wyrzucam z satysfakcją do kosza. Praca została wykonana :)

Kit
Czyli po angielski zestaw. "Cross stitch kit" czyli zestaw do haftu - najczęściej w skład wchodzi schemat, nici (posortowane lub nie), igła (lub igły, np. jedna do krzyżyków, druga, ostra do konturów) oraz instrukcja.

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Hafciarski alfabet - J

J jak:


John James
John James - igły i jeszcze raz igły. Ktokolwiek zajmuje się szyciem. wyszywaniem, koralikowaniem, frywolitkowaniem z użyciem igieł, z pewnością kojarzy tę brytyjską markę. Produkują igły wszelakie już od 1840 roku!
Ich igły można kupić praktycznie w każdej pasmanterii, czy to internetowej czy stacjonarnej. Są sprzedawane pojedynczo lub w zestawach - np.w różnych rozmiarach, dedykowane do konkretnego szycia (np. tępe do haftu krzyżykowego, zestaw igieł do frywolitki). Dobra jakość.


Janlynn
Kolejna dość znana amerykańska firma, produkująca zestawy do haftu krzyżykowego. Co ciekawe, z nimi jest tak, że człowiek prędzej skojarzy wzór, że już widział u kogoś, niż samą firmę. Wydaje mi się, że ich marka jest jednak słabiej rozpoznawalna niż takie Dimensions czy angielskie Heritage Crafts.

Jateszyzm 
To zjawisko znane niejednemu rękodzielnikowi ;) Opowiem na przykładzie haftu krzyżykowego, na pewno niejedna osoba się pod tym podpisze ;)
Zjawisko to jest najbardziej popularne na forach internetowych. Nasila się ono się szczególne w przypadku pochwalenia się nabyciem/wykonaniem jakiegoś wzoru. W takim wypadku jeden komentarz w rodzaju "piękny wzór/praca, czy mogę prosić o podzielenie się" wyzwala po prostu lawinę jateszy czyli "ja też chcę mojmail@nawetciniepodziekuje.pl".
Jatesz jest to osoba, która niekoniecznie się udziela, ale będzie chciała wszystkie możliwe wzory od wszystkich. Za darmo, oczywiście. Nie przywita się, nie zapozna, nie przedstawi, nie podziękuje, nie, ona oczekuje, że jak rzuci "ja też" i swojego maila to ty w podskokach zrobisz skan schematu i jej wyślesz.
Nie wyślesz i jeszcze ośmielisz się twierdzić, że nie wysyłasz i nie dzielisz się kupionymi wzorami bo:
- nie będziesz dzielić się wzorem, na który oszczędzałaś pół roku i zamawiałaś go z angielskiej pasmanterii (skoro ty możesz, to chyba inny też potrafią odłożyć?)
- starasz się przestrzegać praw autorskich (nie rozpowszechniamy schematów)?
- nie będziesz dzielić się z obcymi? (bo niby dlaczego?)
W takim razie:
Jesteś ZUA! SAMOLUBNA! I okropnie wyszywasz! I robisz krzywe krzyżyki! I twoje wzory są do du..szy i nikomu się nie podobają!

Brzmi znajomo, czyż nie? ;] Pozdrawiam Babciu ;)

Jadę na majówkę do Krakowa. Czy może raczej - jedziemy całą rodzinką. Trzymajcie kciuki, żeby mi się udało co nieco podziubać przy muszlach, bo przy tych szalonych dzieciakach, to może się okazać, że jedyne co zrobię to pudełko z szafki wyciągnę :P

Etykiety

Dimensions ptaszki DMC HEAD ufokowy rok dimek latarnia morska SAL bombkowy Teresa Wentzler kanwa plastikowa kostki Mikołaj z "Przyjaciółki" Stitchy Dragon serwetka z dzwonkami ufokowy rok 2 zakładka ze smokiem Coricamo Spitfire UFOK Nene Thomas ozdoby choinkowe Kołysanka Randal Spangler smok i księżniczka zakładka Curl up with a good book DMC Dimensions Gold Collection Petites Lullaby TUSAL 2013 pudrowe róże ufoki RR Zjazd Zakręconych czajniczki kanwa drukowana koliber koraliki latch hook retro koci kalendarz róże dla teściowej Kokardka.pl Royal Paris Ustroń candy u meri haft płaski niebieski klematis obrazek świąteczny smok ufokowy rok 3 żurawie Ariadna III Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych UFO SAL candy dzwonki frywolitka jesień poduszka prezent ptaszki-grubaski Boże Narodzenie Haft Pasja Heritage Crafts HobbyStudio Koci SAL NeedleArt Przyjaciółka Tygrysek Złota Igła biżuteria kolibry książki osikowa dolina ślubne Clover Dni Kraftu Festiwal Twórczo Zakręconych Haftix Linda 27" Orchidea Permin of Copenhagen Pracownia Wiewiur Tajemniczy SAL Twórcze Inspiracje Ty Wilson drewniane zawieszki hardanger imieniny irysy kartka z motylem kumihimo len prawa autorskie smalls SAL sowa tutoriale zimowy ptasiorek 4 pory roku Garfield IV Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych Igłą Malowane Lugana 25 Sew&So bransoletki z muliny breloczek do kluczy chińskie widoczki kanwa ze złotą nitką kartka na ślub liście ludowe maki makrama małe wzory metryczka mirabilia